Celownik ustawiony na sukces. Pan Wojciech nie miał sobie równych
Wojciech Rej z Truskolasu pod Płotami wrócił z XVIII Międzynarodowych Zawodów Strzeleckich LONGSHOT 2026 z imponującym dorobkiem medali i miejsc na podium. Tegoroczna edycja zawodów odbyła się w dniach 24-26 kwietnia na terenie Ośrodka Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Wędrzynie w województwie lubuskim. To jedna z największych imprez strzelectwa długodystansowego w Europie, która co roku przyciąga setki zawodników z wielu krajów. Tym razem do rywalizacji stanęło ponad 540 uczestników z 14 państw.
Mieszkaniec powiatu gryfickiego znakomicie poradził sobie podczas rywalizacji na różnych dystansach. Zdobył pierwsze miejsce w konkurencji 1000+, gdzie zawodnicy oddawali strzały na dystansie ponad kilometra – realnie było to 1110 metrów. Zwyciężył także w konkurencji karabinu historycznego na dystansach 100, 200 i 300 metrów oraz w konkurencji „Tribute to Simo Häyhä”, poświęconej legendarnemu fińskiemu snajperowi. Dodatkowo wraz z Rafałem Mędzinem wywalczył drugie miejsce drużynowo w kategorii production.
- To były największe zawody w Europie. W takich imprezach biorę udział od wielu lat, ale te ostatnie zawody były czymś niesamowitym. Tyle medali na jednej imprezie daje ogromną satysfakcję – mówi Wojciech Rej w rozmowie z reporterem SUPERPORTALU24.
Strzelectwo długodystansowe to dyscyplina wymagająca ogromnej precyzji, doświadczenia i cierpliwości. Zawodnicy rywalizują na bardzo dużych dystansach, gdzie znaczenie ma praktycznie każdy detal – od ustawienia ciała, przez jakość amunicji i sprzętu, aż po kierunek oraz siłę wiatru. Jak podkreśla nasz rozmówca, podczas zawodów w Wędrzynie warunki atmosferyczne były wyjątkowo trudne.
- Wiał bardzo silny wiatr i to mocno utrudniało zadanie. Przy takich odległościach nawet niewielki podmuch ma ogromne znaczenie. W takich momentach liczy się przede wszystkim doświadczenie i umiejętność obserwacji warunków – tłumaczy mieszkaniec Truskolasu.
Doświadczenia panu Wojciechowi zdecydowanie mu nie brakuje. Jak przyznaje, ze strzelectwem związany jest właściwie od młodości. Trudno mu dziś jednoznacznie powiedzieć, skąd wzięła się ta pasja, ale pamięta, że wszystko zaczęło się jeszcze w czasach szkolnych.
- Tak naprawdę nie wiem, skąd to się wzięło. Jako nastolatek chodziłem do szkoły wojskowej i startowałem w reprezentacji szkoły. Później to po prostu zostało ze mną na całe życie – wspomina zawodnik z gminy Płoty.
Wbrew pozorom w strzelectwie długodystansowym nie liczy się wyłącznie dobry wzrok. Wojciech Rej podkreśla, że ogromne znaczenie ma praca nad własnym ciałem i opanowaniem. Strzelec musi zachować pełny spokój, odpowiednio ułożyć sylwetkę i wyeliminować napięcie mięśni.
- Przygotowując się do strzału trzeba odpowiednio ułożyć ciało, nie może być żadnych napiętych mięśni. Potrzebne jest skupienie i pełna kontrola. Strzał musi trochę zaskoczyć strzelca. Sam proces celowania trwa zwykle od sześciu do ośmiu sekund – opowiada pan Wojciech.
Mieszkaniec Truskolasu ma już na swoim koncie wiele sukcesów w zawodach krajowych i międzynarodowych. Na odpoczynek nie ma jednak zbyt wiele czasu. Już w czerwcu czeka go kolejny ważny start – tym razem podczas Mistrzostw Europy. Wszystko wskazuje na to, że reprezentant gminy Płoty również tam będzie walczył o kolejne miejsca na podium i potwierdzenie swojej wysokiej formy.
Komentarze (0)
Poznaj opinie mieszkańców.
Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!