Mały Grześ został bez wózka na spacery. Rodzice proszą o pomoc po kradzieży
Państwo Natalia i Wojciech Puszkarek z Gryfic proszą o pomoc w ustaleniu sprawcy kradzieży ich wózka dziecięcego. Stało się to wczoraj po południu. Ich kilkumiesięczny synek został teraz bez możliwości spacerów z rodzicami. „Żeby dziecko okraść, to trzeba być bardzo złym człowiekiem” – mówi pani Natalia.
W piątek między 17:00 a 18:00 na klatce schodowej przy ul. Nadrzecznej 1A w Gryficach skradziono wózek dziecięcy. Należał on do sześciomiesięcznego Grzesia i jego rodziców – państwa Natalii i Wojciecha. Rodzina prosi o pomoc w ustaleniu sprawcy.
- Wózek zostawialiśmy w przedsionku na klatce schodowej. Robiliśmy to trochę na własną odpowiedzialność, bo drzwi od klatki są przeszklone, więc widać, co jest w środku. Ale klatki są zamykane na kod, więc komuś musiało się poszczęścić przy wejściu – opowiada Natalia Puszkarek w rozmowie z reporterem SUPERPORTALU24.
Mieszkanka relacjonuje, że około godziny 17:00 wózek stał jeszcze na klatce. Ale gdy chciała wyjść z synem około godziny 18:00 na spacer, już go nie było. Rodzina skontaktowała się policją, ale również z okolicznymi zakładami usługowymi z pytaniem, czy coś nagrało się na monitoring. Niestety, do tej pory bezskutecznie.
- Tydzień wcześniej zostały nam skradzione rękawiczki. Zaczęliśmy się wtedy zastanawiać, czy zostawiać ten wózek na klatce, czy nie. Ale nie sądziliśmy, że ktoś ukradnie cały wózek – mówi z niedowierzaniem pani Natalia.
Rodzice Grzesia rozkładają ręce i tracą nadzieję, że wózek się odnajdzie. Zapadła już decyzja, by kupić nowy. Liczą jednak na sprawiedliwość. - Szczerze mówiąc, nie zakładamy, że ten wózek się znajdzie. Nie wiadomo nawet, ile to potrwa. A jak mamy chodzić na spacery? Nie będziemy przecież nosić syna w nosidełku – martwi się mieszkanka Gryfic.
Skradziony wózek był w kolorze brązowym. Firma Venicci Upline 2. Do wózka był również przypięty śpiwór marki Zaffiro w odcieniu szaro-brązowym i czerwona kokardka z literką „G”. Osoby, które wiedzą, co mogło się stać, proszone są o kontakt z panią Natalią lub z gryficką policją.

Komentarze (0)
Poznaj opinie mieszkańców.
Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!