Nowy klip zespołu Złośliwość Rzeczy Martwych. „To najbardziej nasza rzecz, jaką zrobiliśmy”
Dziś o godzinie 19:33 premierę miał nowy klip zespołu Złośliwość Rzeczy Martwych pt. „Lepszy Świat”. Za projektem stoją pochodzący z Trzebiatowa muzycy – Kamil Bąk, obecnie mieszkający w Gryficach, oraz Michał Kubacki, który dziś związany jest z Kołobrzegiem. Jak podkreślają, to najbardziej ambitny i pracochłonny projekt w historii zespołu.
Pomysł na utwór narodził się jesienią 2024 roku podczas jednego z wieczorów spędzonych w domowym studio. Wszystko zaczęło się od starego bitu, który – jak wspominają muzycy – od razu wywołał konkretną wizję dalszej części utworu.
- Michał usłyszał bit i momentalnie wiedział, w którym kierunku chce iść. W głowie ułożyła mu się dalsza część utworu z wyraźnym wpływem Linkin Park, zespołu, który od lat pozostaje dla niego ważnym punktem odniesienia – opowiadają nam twórcy.
To właśnie wtedy rozpoczęła się wielomiesięczna praca nad utworem i teledyskiem. Jak przyznaje Michał Kubacki, samo przygotowanie aranżacji zajęło kilka tygodni, ale późniejsza produkcja okazała się jeszcze bardziej czasochłonna.
- W kilka tygodni nagrałem całą aranżację u siebie w domu. Potem zaczęły się długie tygodnie pracy nad tekstem i jeszcze dłuższe nad produkcją. W którymś momencie zorientowaliśmy się, że sam miks instrumentalny ma już 260 wersji roboczych – mówi Michał.
Równolegle z muzyką powstawała koncepcja teledysku. Ze względu na budżet zespół postawił na wykorzystanie sztucznej inteligencji, choć – jak podkreślają muzycy – proces tworzenia materiału był wyjątkowo żmudny.
- Wygenerowanie jednego ujęcia zajmowało godziny, żeby i tak zaczynać od nowa, bo postać wychodziła z czternastoma palcami albo trojgiem oczu – wspomina Kamil Bąk.
Część zdjęć do klipu nagrano zimą 2025 roku na pustym, wielopoziomowym parkingu w Kołobrzegu. Jak przyznają twórcy, warunki były bardzo trudne.
- Był luty, było cholernie zimno, zdjęcia ciągnęły się godzinami. Wszyscy, łącznie z moją partnerką Kasią, która była operatorką kamery, skończyliśmy mocno przeziębieni. Na nagraniach z tamtej sesji widać nasze czerwone od mrozu nosy, ale było warto – mówi Kamil.
Projekt na pewien czas został odłożony, ponieważ zespół skupił się na koncertach oraz pracy nad debiutancką płytą, której premiera planowana jest na czerwiec tego roku. Do pracy nad „Lepszym Światem” muzycy wrócili na początku 2026 roku, kiedy rozwój narzędzi AI otworzył nowe możliwości tworzenia obrazu.
Jak podkreślają artyści, inspiracją dla projektu był między innymi film „Interstellar”. Sam utwór porusza temat izolacji i funkcjonowania człowieka we współczesnym, cyfrowym świecie.
- Każdy element projektu – od uderzenia hi-hatu w perkusji, przez klatki teledysku, aż po czcionkę na instagramowej grafice – jest wynikiem przemyślanej decyzji i niezliczonych godzin pracy. Pracy domowej, bez profesjonalnego studia, budżetu ani specjalistycznego wykształcenia – podkreślają muzycy.
Twórcy nie ukrywają, że są bardzo związani z tym projektem i traktują go jako najważniejszą rzecz, jaką dotąd stworzyli.
- To najbardziej złożona i najbardziej „nasza” rzecz, jaką kiedykolwiek zrobiliśmy. Jesteśmy z tego nieziemsko dumni. Wierzymy, że „Lepszy Świat” to coś innego na rodzimej scenie i jesteśmy przekonani, że ten sygnał dotrze do właściwych odbiorców – mówi Kamil Bąk.
Utwór „Lepszy Świat” dostępny jest już na platformach streamingowych oraz w mediach społecznościowych zespołu. Z okazji premiery muzycy zapowiadają również konkurs dla fanów związany z nowym klipem.
Posłuchaj tutaj: Złośliwość Rzeczy Martwych - LEPSZY ŚWIAT

Komentarze (0)
Poznaj opinie mieszkańców.
Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!