Trzy ogromne dostawczaki blokują parking w Gryficach. Mieszkańcy nie przebierają w słowach
Trzy duże samochody dostawcze od lat blokują miejsca parkingowe koło banku przy ul. Wojska Polskiego w Gryficach. Gdy inni kierowcy krążą po mieście, by choć na chwilę móc zostawić swoje auto, to właściciele tych pojazdów najwyraźniej zapomnieli o nich na dobre. „Straż miejska powinna coś z tym zrobić” – komentują w rozmowie z naszym reporterem mieszkańcy. Z kolei mundurowi odpowiadają, że znają sprawę, ale ze względu na przepisy niewiele da się zrobić.
Stoją tygodniami, miesiącami, a nawet latami
Brak wolnych miejsc parkingowych od lat doskwiera mieszkańcom Gryfic i okolic. Kółka wokół Placu Zwycięstwa w poszukiwaniu miejsca, postój na światłach awaryjnych, żeby tylko na chwilę wyskoczyć do sklepu czy urzędu, a czasem parkowanie tam, gdzie akurat uda się znaleźć kawałek wolnej przestrzeni – takie sytuacje w centrum miasta nikogo już nie dziwią.
Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy kierowcy zostawiają swoje pojazdy nie na parę chwil… ale na tygodnie, a nawet lata. Tak jest przy ul. Wojska Polskiego w Gryficach, w pobliżu banku PKO.
- Te dwa pierwsze stoją tu z trzy, cztery lata, jak nie więcej – mówi reporterowi SUPERPORTALU24 pan Tadeusz, mieszkaniec Gryfic, którego zapytaliśmy przy ul. Wojska Polskiego, czy zna te pojazdy. – To jest dramat. Straż miejska albo policja powinni coś z tym zrobić. Ludzie na Placu Zwycięstwa muszą płacić, a ci sobie zostawili i blokują miejsce – denerwuje się nasz rozmówca.
W podobnym tonie wypowiada się pani Agnieszka. - Nie przechodzę tutaj codziennie, ale rzeczywiście jak tutaj jestem, to te samochody tu stoją. Nie podoba mi się to, bo ludzie chcą iść do banku, załatwić swoje sprawy, a nie mają gdzie zaparkować – zauważa mieszkanka Gryfic.
Rzeczywiście – gdy przyjrzymy się bliżej białemu Citroenowi, widać na nim ślad czasu. Pojazd ma zdrapany lakier, widoczne są ślady rdzy, a jedna z opon jest przebita. Podobnie stojący przed nim Ford – na jego masce pojawił się już zielonkawy nalot, a w warstwie nagromadzonego brudu ktoś zostawił napisy i rysunki. Niewiele lepiej prezentuje się trzeci z zaparkowanych w tym miejscu samochodów, po którym również widać, że od dłuższego czasu nie był użytkowany.
Dlaczego samochody wciąż tam stoją?
- Pojazdy przy ul. Wojska Polskiego są znane Straży Miejskiej. Były podejmowane czynności weryfikacyjne pod kątem potwierdzenia lub wykluczenia, że są one porzucone. Nie stwierdzono przeciwwskazań do ich dalszego parkowania. Pojazdy te są monitorowane – przekazuje naszej redakcji Mariusz Kmiecik, komendant Straży Miejskiej w Gryficach.
Nasz rozmówca wyjaśnia, że aby straż miejska mogła usunąć pojazd, muszą istnieć ku temu odpowiednie podstawy. Znaczenie ma m.in. to, czy samochód jest użytkowany, ma ważne ubezpieczenie i tablice rejestracyjne, w jakim jest stanie oraz czy można skontaktować się z jego właścicielem. W tym przypadku przeprowadzone czynności nie dały jednak podstaw do ich usunięcia.
Na razie więc samochody pozostaną na swoich miejscach. Kierowcom szukającym parkingu przy ul. Wojska Polskiego pozostają kolejne kółka po okolicy i nadzieja, że za chwilę zwolni się któreś z pozostałych miejsc.
Komentarze (10)
Poznaj opinie mieszkańców.
Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!
Kierowca
odpowiedzLaweta i 🔥🔥🔥
Odpowiedz. Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!
kuba 21
odpowiedz" znaczenie ma czy pojazd jest użytkowany". Na pewno ten z przebitą oponą wrócił dopiero z rajdu. Takie trudne do stwierdzenia? Po prostu straż gminna ma to w poważaniu. Najlepiej umyć ręce.
Odpowiedz. Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!
Gryficzanin
odpowiedzNie tylko na Wojska Polskiego także na 3 go Maja przy szkole stoją dwa samochody autopomocy. Wystarczy w porozumieniu z zarządem dróg postawić znaki ograniczające postój pojazdom powyżej 3.5 t.
Odpowiedz. Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!
Gryficzanin
odpowiedzZrobić strefę płatnego parkowania powyżej 1 godziny,
Odpowiedz. Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!
Obserwator
odpowiedzDlaczego nikt nie wspomina pojazdu Karawanu stojącego obok Urzędu od kilku miesięcy.Zastanawiajace jest czego ten parking nie oznakowany jako parking Uważam że już dawno by tam nie stał.Pozdawiam włodarza miasta.
Odpowiedz. Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!
Janek
odpowiedzW innych Krajach, nie ma takiego problemu. Firma podjeżdża, ładuje samochód i na parking.
Odpowiedz. Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!
Tadeusz
odpowiedzI nic nie można zrobić. A może to samochody naszych notabli?
Odpowiedz. Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!
Xxx
odpowiedzZapomniano jeszcze wspomnieć o karawanie przed Urzędem Miasta i jeszcze jednym złomie obok niego ,wizytówka miasta pierwsza klasa.
Odpowiedz. Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!
Xxx
odpowiedzW materiale nie wspomniano o zaparkowanym karawanie na parkingu pod Urzędem Miasta nie wiadomo kogo ma zabrać w ostatnią drogę….
Odpowiedz. Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!
Irek
odpowiedzI tak jest wszędzie. Ale jest sposób. Wystarczy postawić znak zakaz parkowania za 2 tygodnie powiedzmy od dzisiaj bo będą przeprowadzane pracę porządkowe np. przycinanie gałęzi, sprzątanie ulicy czy co kolwiek. Wtedy można samochód legalnie odchorować. Tak się robi. Nikt nie szuka, nikt nie pyta. Jeżeli nie ma reakcji przez 2 tygodnie samochód zostaje odcholowany na parking, lub w inne miejsce. Wtedy właściciel szuka samochodu i w zależności od powodu nie zabrania samochodu np. urlop itp. może być obciążony za odcholowanie. Proste. Jeżeli był na urlopie, samochód się zespół lub inne normalne powody nie przestawienia samochodu może być obciążony kosztami cholowania. Przeważnie takie samochody stoją bardzo długo po odcholowaniu ale w miejscu gdzie nie przeszkadzają. To. Tyle.
Odpowiedz. Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!