Wyjątkowy turnus w Mrzeżynie. Polscy i ukraińscy weterani wspólnie wracają do sił

2026-07-31 19:19
Karol Szumny
2026-07-31 19:19

Od kilku lat Mrzeżyno staje się miejscem wyjątkowym dla ludzi, których połączyły doświadczenia wojny. To właśnie tutaj ranni polscy i ukraińscy weterani wraz z rodzinami mogą choć na chwilę odetchnąć od codzienności, skorzystać z rehabilitacji i odnaleźć spokój. W tegorocznych turnusach organizowanych w ośrodku SUS Travel uczestniczy łącznie 228 osób. Na miejscu z uczestnikami i organizatorami turnusu rozmawiał reporter SUPERPORTALU24.

ZDJĘCIE 2 z 4

Turnusy odbywają się od 25 lipca do 8 sierpnia. Dla wielu uczestników nie są one jedynie okazją do poprawy sprawności fizycznej. Równie ważna jest możliwość odpoczynku, rozmowy z ludźmi, którzy doskonale rozumieją wojenne doświadczenia, oraz spędzenia czasu z najbliższymi z dala od codziennych problemów.

To przedsięwzięcie od lat realizowane jest dzięki współpracy Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju oraz ośrodka SUS Travel w Mrzeżynie. Z roku na rok inicjatywa się rozwija, przyciągając kolejnych uczestników i partnerów. Dziś trudno wyobrazić sobie jej organizację bez miejsca, które dla wielu stało się drugim domem.

Właściciel firmy SUS Travel, Paweł Woźniak, przyznaje, że możliwość goszczenia weteranów to dla całego ośrodka ogromne wyróżnienie. Jak podkreśla, przez lata udało się stworzyć atmosferę, dzięki której uczestnicy chętnie wracają do Mrzeżyna.

- To nie tylko zaszczyt, ale duża przyjemność, że dwie grupy osób o podobnych przeżyciach mogą się razem spotkać, odpocząć i skorzystać z rehabilitacji – mówi Paweł Woźniak.

Początki całej inicjatywy sięgają jeszcze czasów, gdy organizowane były wyłącznie turnusy dla polskich weteranów. Po wybuchu wojny w Ukrainie pojawił się pomysł, by zdobyte przez lata doświadczenie wykorzystać również do pomocy rannym żołnierzom zza wschodniej granicy.

- Ze Stowarzyszeniem Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju współpracujemy już od wielu lat. Wspólnie wpadliśmy na pomysł, że w związku z działaniami wojennymi w Ukrainie możemy pomóc również tamtejszym rannym weteranom. Tak narodziła się inicjatywa organizacji wspólnych turnusów, która z roku na rok się rozwija i dziś możemy gościć tutaj coraz więcej osób – opowiada właściciel SUS Travel Mrzeżyno.

Nie bez znaczenia pozostaje również samo miejsce. Położony zaledwie kilkaset metrów od plaży ośrodek oferuje rozbudowaną bazę rehabilitacyjną, przestrzeń do wypoczynku oraz warunki, które sprzyjają zarówno regeneracji fizycznej, jak i psychicznej. Organizatorzy podkreślają, że właśnie połączenie profesjonalnej rehabilitacji z nadmorskim klimatem sprawia, że uczestnicy tak dobrze odnajdują się w Mrzeżynie.

O tym, jak wygląda tegoroczna edycja przedsięwzięcia, opowiada Jacek Piontek, skarbnik Stowarzyszenia Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju. Jak zaznacza, choć wszystkie turnusy odbywają się równolegle, każdy z nich ma nieco inny charakter i odpowiada na potrzeby różnych grup uczestników.

- Mamy tutaj naraz trzy podobne, a jednocześnie różne turnusy. Pierwszy to turnus rehabilitacyjno-integracyjny dla weteranów rannych i poszkodowanych w misjach poza granicami kraju z Polski oraz rodzin poległych żołnierzy. Turnus jest współfinansowany ze środków Ministerstwa Obrony Narodowej i odbywa się już po raz ósmy. Drugi turnus to turnus rehabilitacyjny dla weteranów z Polski i ich najbliższych rodzin. To turnus dedykowany głównie dzieciom z elementami edukacyjnymi. Jest współfinansowany przez Fundację Kulskich, która działa na rzecz relacji polsko-amerykańskich. Trzeci turnus to turnus rehabilitacyjny dla weteranów z Ukrainy i ich najbliższych członków rodzin. Jest współfinansowany przez Lockheed Martin. Łącznie mamy na wszystkich turnusach 228 osób – wylicza Jacek Piontek.

Choć dziś liczba uczestników robi ogromne wrażenie, początki były zdecydowanie skromniejsze. Pierwszy turnus odbywał się jeszcze w innej lokalizacji i uczestniczyło w nim zaledwie około trzydziestu osób. Z czasem do inicjatywy zaczęli dołączać kolejni partnerzy i darczyńcy, dzięki którym możliwe było objęcie pomocą znacznie większej liczby rannych żołnierzy oraz ich rodzin.

- Te turnusy to był pomysł z odruchu serca. My jako weterani ranni na misjach czujemy to, co czują żołnierze ranni na wojnie z Rosją. Na początku ten turnus był bardzo mały, raptem 30 osób. Odbywał się jeszcze w innej lokalizacji. Stopniowo się rozrastał. Dziś możemy pomagać już znacznie większej liczbie osób. Dzięki otrzymanym dofinansowaniom, ale również dzięki panu Pawłowi Woźniakowi, gospodarzowi tego obiektu, możemy się tutaj spotykać. Bez niego cała ta inicjatywa by się nie udała. To nie tylko świetne miejsce nad morzem i wyjątkowa atmosfera. Baza rehabilitacyjna jest tutaj na tak wysokim poziomie, że naprawdę niewiele jest podobnych miejsc w Polsce – podkreśla nasz rozmówca.

Dla organizatorów największym potwierdzeniem sensu całej inicjatywy są jednak opinie samych uczestników. Wielu z nich wraca do Mrzeżyna już kolejny raz, podkreślając, że poza profesjonalną rehabilitacją znajdują tutaj coś, czego często brakuje po powrocie z wojny – spokój, poczucie bezpieczeństwa i ludzi, którzy doskonale rozumieją ich doświadczenia.

Jurij Kozłowski, ukraiński weteran uczestniczący w tegorocznym turnusie, nie ukrywa wdzięczności wobec organizatorów. Jak mówi, dla osób, które jeszcze niedawno znajdowały się na froncie, możliwość przebywania w tak spokojnym miejscu ma ogromne znaczenie.

- Chciałbym podziękować stowarzyszeniu oraz panu Pawłowi Woźniakowi, ponieważ nasza grupa weteranów czuje się tutaj bardzo dobrze. Rehabilitacja jest na bardzo wysokim poziomie. To bardzo ważne dla ukraińskich weteranów być w spokojnym i cichym miejscu. Dla nas nie chodzi tylko o rehabilitację fizyczną, ale również psychiczną – podkreśla.

Jak zaznaczają organizatorzy, równie ważnym elementem turnusów jest integracja. Wspólne rozmowy, spacery, zajęcia czy czas spędzony z rodzinami sprawiają, że pomiędzy polskimi i ukraińskimi weteranami bardzo szybko zawiązują się relacje, które często trwają długo po zakończeniu turnusu.

Od ubiegłego roku w organizację przedsięwzięcia aktywnie włącza się także Fundacja Uniters, która wspiera ukraińskich weteranów oraz ich rodziny. Prezes organizacji Viktoria Batryn podkreśla, że pobyt w Mrzeżynie ma dziś również wymiar społeczny, szczególnie w czasie, gdy wokół relacji polsko-ukraińskich pojawia się wiele emocji i podziałów. Jak zauważa, codzienność uczestników pokazuje jednak zupełnie inny obraz niż ten, który często można zobaczyć w mediach społecznościowych czy politycznych dyskusjach.

- Współpracujemy z firmą SUS Travel i stowarzyszeniem już drugi rok z rzędu. Dzięki ich uprzejmości możemy przywozić tu naszych podopiecznych. Nasza fundacja ma pod opieką sporą część weteranów. Widzimy, jak zwłaszcza w tym trudnym czasie w relacjach polsko-ukraińskich, ważne jest pokazywanie, że te prawdziwe międzyludzkie stosunki wcale nie są złe – mówi Viktoria Batryn.

Nasi rozmówcy podkreślają, że turnusy organizowane w Mrzeżynie nie mają żadnych barw politycznych. Nie są miejscem do prowadzenia sporów czy oceniania kogokolwiek. Tutaj najważniejszy jest człowiek – jego zdrowie, bezpieczeństwo i możliwość powrotu do normalnego życia.

Pobyt w Mrzeżynie nie ogranicza się jednak wyłącznie do rehabilitacji. Uczestnicy aktywnie włączają się także w życie lokalnej społeczności i wydarzenia patriotyczne organizowane w regionie. Już jutro polscy i ukraińscy weterani wspólnie wezmą udział w obchodach 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w Trzebiatowie. Później staną również na starcie III Trzebiatowskiego Biegu Pamięci Powstania Warszawskiego.


Na zdjęciu: Paweł Woźniak, Viktoria Batryn, Jurij Kozłowski, Tomasz Kloc i Jacek Piontek

Komentarze (0)

Poznaj opinie mieszkańców.

CZYTAJ OPINIE I KOMENTUJ PONIŻEJ

Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!