Zima to trudny czas dla czworonogów. Schronisko błaga o pomoc: „Mróz zabija!”
Panujące od kilku dni silne mrozy sprawiły, że sytuacja w Komunalnym Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Sosnowicach stała się wyjątkowo trudna. Niskie temperatury to dla wielu zwierząt realne zagrożenie, a pracownicy placówki każdego dnia walczą o to, by zapewnić psom choć minimum komfortu i bezpieczeństwa. Jednak przy dużej liczbie zwierząt potrzebna jest także pomoc z zewnątrz – stąd apel do mieszkańców naszego regionu o pomoc.
Silne mrozy sprawiają, że zima jest szczególnie trudnym okresem dla zwierząt przebywających w schroniskach. W Komunalnym Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Sosnowicach pod Golczewem trwa codzienna walka o zapewnienie psom bezpieczeństwa i godnych warunków.
- Robimy wszystko, co w naszej mocy. Dokładamy słomę do bud, regularnie wymieniamy wodę na ciepłą, a psy, które nie są w stanie przetrwać nocy na zewnątrz, przenosimy do naszych boksów w budynku – mówi w rozmowie z reporterem SUPERPORTALU24 kierownik schroniska, Barbara Leszczyńska.
Nasza rozmówczyni zwraca również uwagę na ogromną rolę spacerów z psami. To nie tylko chwila wytchnienia dla zwierząt, które na co dzień przebywają w kojcach, ale także ważny element pracy schroniska.
- Spacery pozwalają nam zobaczyć, jak psy zachowują się poza boksem, jak reagują na bodźce, ludzi czy inne zwierzęta. To cenna wiedza, dzięki której możemy z nimi lepiej pracować i przygotowywać je do adopcji – dodaje Barbara Leszczyńska, zachęcając mieszkańców do odwiedzin i wspólnych przechadzek z czworonogami. Można to zrobić codziennie w godzinach 10-16.
Schronisko przypomina także ideę domów tymczasowych. To rozwiązanie dla osób, które nie mogą zdecydować się na adopcję na stałe, ale są w stanie przyjąć psa pod swój dach na pewien czas. - Zapewniamy karmę i opiekę weterynaryjną, a opiekun tymczasowy daje psu to, czego najbardziej potrzebuje: ciepło, spokój i cztery ściany – tłumaczy kierownik placówki. Dla wielu zwierząt to ogromna różnica i szansa na łatwiejsze odnalezienie się w przyszłym, stałym domu.
Zima jest jednak wyjątkowo wymagająca. Mrozy sprawiają, że nawet najlepiej przygotowane budy nie zawsze wystarczają. Placówka prosi o wsparcie w postaci karmy, ocieplanych bud (z odpowiednią izolacją) oraz dużych transporterów i klatek.
- Dzięki dofinansowaniu z Urzędu Marszałkowskiego udało się nam wprowadzić m.in. ogrzewaną podłogę, co jest dużym wsparciem dla psów, ale mimo to wciąż potrzebujemy pomocy z zewnątrz. Pobyt w schronisku to dla zwierząt ogromny stres – zaznacza Barbara Leszczyńska.
Pracownicy schroniska dziękują wszystkim wolontariuszom i darczyńcom, których – jak podkreślają – jest naprawdę wielu. Obecnie w Sosnowicach przebywa 107 psów, a tylko w minionym roku nowy dom znalazły aż 202 zwierzęta. Niestety czworonogów cały czas przybywa, więc schronisko zachęca, by w miarę możliwości włączyć się w działania – poprzez spacery, domy tymczasowe lub wsparcie rzeczowe – bo każda forma pomocy przekłada się na lepsze życie piesków.

Komentarze (1)
Poznaj opinie mieszkańców.
Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!
Danuta
odpowiedzPrzykro, że ludzie tak źle traktują pieski nikomu nic nie winne. A gminy też mało środków przekazują na modernizację schronisk. Tam są żyjące STWORZENIA. Powinny być obowiązkowe kastrakcje. Ostra walka z nielegalnymi hodowlami-pod groźną kary więzienia. Też wysoka kara WIĘZIENIA za zaniedbania pieska.
Odpowiedz. Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!