Gangi hulajnóg opanowały Gryfice? Mieszkańcy są wściekli. „Nazwali mnie starym dziadkiem”

2026-08-16 18:00
Karol Szumny
2026-08-16 18:00

Mieszkańcy Gryfic nie przebierają w słowach, gdy pyta się ich o hulajnogi elektryczne. - Robią co chcą i nikt tego nie pilnuje – mówią. Zwłaszcza teraz, w okresie letnim, nastolatków na tych urządzeniach nie brakuje, a wraz z nimi niebezpiecznych sytuacji na chodnikach i ulicach. Policjanci prowadzą wzmożone kontrole, a szpital apeluje o rozwagę, bo – jak słyszymy – młodych pacjentów z poważnymi urazami nie brakuje.

zdj. ilustracyjne // SP24

Hulajnogi znów budzą emocje

Hulajnogi elektryczne na dobre wpisały się w krajobraz Gryfic. Można je spotkać niemal wszędzie – w centrum miasta, na osiedlach, drogach czy chodnikach. Dla wielu osób są szybkim i wygodnym środkiem transportu, ale wraz z ich rosnącą popularnością coraz częściej pojawiają się pytania o bezpieczeństwo.

Już przed rokiem pisaliśmy o rosnącej liczbie zdarzeń z udziałem hulajnóg elektrycznych w powiecie gryfickim. Służby zwracały wówczas uwagę na niebezpieczne zachowania ich użytkowników, a do gryfickiego szpitala trafiały osoby ze złamaniami czy urazami głowy. Tegoroczne wakacje pokazują, że temat wciąż pozostaje aktualny, zwłaszcza w Gryficach.

Czytaj: Wypadki z udziałem hulajnóg także w powiecie gryfickim. Służby mają pełne ręce roboty

Temat hulajnóg elektrycznych powraca również w mediach społecznościowych, gdzie mieszkańcy zwracają uwagę na niebezpieczną jazdę po chodnikach i ulicach. Sporo emocji budzą grupy nastolatków przemieszczających się wspólnie po mieście. Niektórzy określają je nawet mianem „gangów hulajnogowych”.

Mieszkańcy mają dość

Reporter SUPERPORTALU24 zapytał na Placu Zwycięstwa mieszkańców Gryfic, jak oceniają zachowanie osób poruszających się na hulajnogach elektrycznych. Nasi rozmówcy przyznają, że rzeczywiście spotkali się z niebezpiecznymi sytuacjami.

- Jeżdżą przeważnie w dużych grupach, nie patrzą na przejścia dla pieszych, a jak się zwróci uwagę, to odjeżdżają na jakąś odległość i wyzywają – opowiada pan Marek. Ostatnio omal nie potrącił nastolatków na hulajnodze, gdy jechał samochodem ulicami Gryfic.

- Myślałem, że zejdą z tych hulajnóg i przeprowadzą je. Zatrzymałem się na przejściu dla pieszych, a oni sobie przejechali. Chyba z sześciu ich tam było. Zwróciłem im uwagę, że powinni przeprowadzić tę hulajnogę, a nie przejeżdżać. To odjechali dalej i zwyzywali mnie od starych dziadków – denerwuje się mieszkaniec.

Podobne doświadczenia ma pani Anna z Gryfic, która często widzi hulajnogi w okolicach parku podczas powrotu z pracy, ale nie tylko.

- Jeżdżą bardzo szybko, że czasami nawet się nie zdąży odskoczyć. Wiele razy się wystraszyłam. Takie sytuacje są na porządku dziennym. Tutaj na Placu Zwycięstwa to ułamek sekundy. Ktoś powinien zwrócić na to uwagę, bo jest coraz więcej wypadków z tymi hulajnogami – podkreśla nasza rozmówczyni.

Hulajnogi pod lupą policji

Z danych Komendy Powiatowej Policji w Gryficach, które poznał reporter SUPERPORTALU24, wynika, że od stycznia 2026 roku do 31 lipca na drogach naszego powiatu odnotowano pięć zdarzeń drogowych z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych, w tym dwa wypadki i trzy kolizje. W zdarzeniach tych dwie osoby zostały ranne. Dla porównania, w analogicznym okresie 2025 roku odnotowano dwa zdarzenia (zakwalifikowane jako wypadek), w których również ranne zostały dwie osoby.

- Jeżeli chodzi o wykroczenia ujawniane wobec użytkowników hulajnóg elektrycznych w okresie od 26 czerwca do 31 lipca br., największy wzrost dotyczy osób kierujących bez wymaganych uprawnień. W analogicznym okresie ubiegłego roku policjanci ujawnili jeden taki przypadek, natomiast w bieżącym roku było ich już 10. Po wejściu w życie nowych przepisów odnotowano również cztery przypadki niestosowania obowiązkowego kasku ochronnego przez osoby do 16 roku życia. Z kolei liczba osób kierujących hulajnogami elektrycznymi w stanie nietrzeźwości wyniosła 2, podczas gdy w analogicznym okresie ubiegłego roku były to 3 przypadki – informuje kom. Zbigniew Frąckiewicz, rzecznik KPP w Gryficach.

Mundurowy zaznaczył, że wraz ze wzrostem liczby użytkowników hulajnóg zwiększyła się również liczba prowadzonych przez policjantów kontroli. - Od 1 stycznia do 31 lipca 2026 roku funkcjonariusze przeprowadzili 118 kontroli drogowych użytkowników hulajnóg elektrycznych, podczas gdy w analogicznym okresie 2025 roku było ich 52. W samym okresie wakacyjnym liczba kontroli wzrosła z 16 do 39 – przekazał.

Policjanci zwracają uwagę, że większość ujawnianych nieprawidłowości wynika z nieznajomości lub lekceważenia przepisów. Dlatego oprócz kontroli prowadzą działania profilaktyczne i przypominają o podstawowych zasadach.

Przypomnijmy, że osoby poniżej 16. roku życia muszą korzystać z kasku, a minimalny wiek pozwalający na samodzielną jazdę hulajnogą elektryczną po drogach publicznych wynosi 13 lat. Niepełnoletni muszą również posiadać wymagane uprawnienia.

Policja przypomina też o odpowiedzialności rodziców i opiekunów. Dopuszczenie dziecka do jazdy niezgodnie z przepisami może wiązać się z konsekwencjami prawnymi. W przypadku osoby poniżej 16. roku życia jadącej bez obowiązkowego kasku rodzic lub opiekun może zostać ukarany mandatem w wysokości 100 zł. Funkcjonariusze apelują przede wszystkim o rozwagę i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa.

Z hulajnogi prosto na SOR

Niebezpieczna jazda może jednak skończyć się nie tylko mandatem. Jej skutki widzą również lekarze i ratownicy gryfickiego szpitala, gdzie trafiają poszkodowani w zdarzeniach z udziałem hulajnóg elektrycznych. Szczególnie niepokojące są przypadki dotyczące dzieci i młodzieży.

- W miesiącach wakacyjnych każdego dnia do naszego SOR trafia średnio 4-5 osób z obrażeniami doznanymi podczas jazdy na hulajnodze elektrycznej. Szczególnie liczną grupę stanowią osoby poniżej 18. roku życia, choć latem obserwujemy również zwiększoną liczbę dorosłych pacjentów, nierzadko kierujących hulajnogami po spożyciu alkoholu – przekazuje naszej redakcji Łukasz Szyntor, rzecznik prasowy gryfickiego szpitala.

- Najczęściej rozpoznawane obrażenia to urazy głowy, twarzy oraz kończyn górnych. Wśród nich szczególną uwagę zwracamy na urazy głowy, które nawet przy pozornie niegroźnym upadku mogą skutkować wstrząśnieniem mózgu lub innymi poważnymi powikłaniami wymagającymi diagnostyki i leczenia. Do szpitala trafiają również pacjenci ze złamaniami, zwichnięciami oraz rozległymi ranami wymagającymi zaopatrzenia chirurgicznego – dodaje.

Nasz rozmówca apeluje o odpowiedzialne korzystanie z hulajnóg elektrycznych. Zwraca uwagę, że do niebezpiecznych zdarzeń najczęściej prowadzą nadmierna prędkość, brawura i brak wyobraźni. Przypomina również o obowiązku używania kasków przez dzieci i młodzież.

- Zachęcamy jednak, aby kask zakładał każdy użytkownik hulajnogi – niezależnie od wieku. Równie ważne jest zachowanie ostrożności, dostosowanie prędkości do warunków oraz bezwzględne unikanie jazdy po spożyciu alkoholu. Kilka sekund rozwagi może uchronić przed poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi – podkreśla rzecznik SPZZOZ w Gryficach.

Hulajnogi elektryczne z pewnością nie znikną z gryfickich ulic, szczególnie w okresie wakacyjnym. Pozostaje więc apel o rozsądek i przestrzeganie przepisów – tak, aby wygodny środek transportu nie stawał się zagrożeniem dla samych użytkowników i innych uczestników ruchu.

Komentarze (8)

Poznaj opinie mieszkańców.

CZYTAJ OPINIE I KOMENTUJ PONIŻEJ

Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!

anonim

odpowiedz
16.08.2026 21:51

sam jestem nastolatkiem poruszającym się na tego typu hulajnodze, kupiłem ją jeszcze długo przed tą plagą i zupełnie zgadzam się z tym artykułem. sam już odliczam dni do zaczęcia kursu na prawo jazdy. ja osobiście jeżdzę bardzo ostrożnie, przeprowadzam hulajnogę przez przejście dla pieszych a w centrum miasta poruszam się powoli i nie stwarzam nikomu zagrożenia. niestety należę do tej mniejszości, która przestrzega przepisów a jestem wrzucany do jednego worka z dzieciakami co mają po 12 lat i o których w głównej mierze jest ten artykuł. uważam jednak, że rozwiązaniem problemu byłoby kładzenie większej ilości ścieżek rowerowych, lecz całe szczęście niedługo przesiadam się na samochód. Bardzo przepraszam za moich młodszych „rówieśników”.

Mieszkaniec

odpowiedz
16.08.2026 20:12

Dokładnie tak teraz obrali sobie strategię jeżdżenia po 21 i później często jeżdżę wieczorami ulica niechorska zjeżdżają z chodnika bezpośrednio na jezdnię są mało widoczni to co się dzieje z tymi hulajnogami na wioskach to koszmar co wyprawiają

stąd

odpowiedz
16.08.2026 18:58

Ten wynalazek to wytwór diabła.Elektryczna hultajnoga dojezdża do ciebie od tyłu prawie bezgłośnie. Gówniarz nie rozumie/bo jest jeszcze niedojrzały umysłowo i społecznie/,że ktos może nagle zrobić krok w bok i wypadek gotowy.A predkość często znacznie przekracza dozowoloną dla tych pojazdów.Gówniarz ma kask na głowie a pieszy na chodniku ma np.kule lub laskę. Co go chroni przed bezmyslnością gówniarza? W parku jezdża po alejkach i ścieżkach jak na jakims rajdzie.WYPADKÓW BEDZIE WIĘCEJ.

Jarek

odpowiedz
17.08.2026 09:04

Zaczna w koncu byc bici przez wkurzonych ludzi. Ile mozna na to patrzec? Niech redakcja pojdzie do parku, hordy gowniarzy na nielegalnych huajnogach i motorach elektrycznych robinsobie rajdy miedzy wystraczonymi ludzmi. Przyjezdza poicja autem i jak maja isch scigac po alejkach parkowych???

Bunia

odpowiedz
16.08.2026 18:21

Dzieciaki na hulajnogach wyzywają ludzi, np. księży od pedofilów. Sprawa jest już na policji.

Anka

odpowiedz
16.08.2026 18:42

Tragedia w parku gangi hulajnóg - dramat, nie można spokojnie przejść. Jeżdżą w kominiarkach a raczej zapierniczaja - zero bezpieczeństwa i zero kontroli

Wanda

odpowiedz
16.08.2026 20:01

A co mamy zakładać my, piesi, skoro oni w tych kaskach czują się i są, anonimowi?

Wilk

odpowiedz
17.08.2026 21:36

Już pojawiały się krossy elektryczne jeżdżą po Gryficach a policja nie załuwarza albo niechce widzieć