Jesiotry popłynęły Iną!

2026-09-23 14:40
Redakcja
2026-09-23 14:40

Przedstawiciele władz lokalnych i urzędnicy, naukowcy i eksperci, lokalni działacze i społecznicy, uczniowie oraz seniorzy – wszyscy w piątek 18 września w Goleniowie wypuszczali do Iny jesiotry bałtyckie. Wydarzeniu „Wspólnie dla rzek” towarzyszyły wykłady, dyskusja, wystawa, piknik i koncerty.

ZDJĘCIE 7 z 21

W piątkowy ranek (18 września) na goleniowskim bulwarze było naprawdę tłoczno. Ponad dwieście osób wzięło udział w akcji wypuszczania jesiotrów do Iny. Te wielkie, dorastające do ponad 4 metrów ryby zniknęły z Bałtyku za sprawą człowieka w XX w.

Spotkanie otworzyli okolicznościowymi przemowami przedstawiciele partnerów zaangażowanych w projekt przywrócenia jesiotra bałtyckiego - Rewilding Oder Delta (ROD), Instytutu Ekologii Wód Śródlądowych i Rybołówstwa im. Leibniza w Berlinie (IGB), Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego (PZW) w Szczecinie - oraz przedstawiciele władz lokalnych.

 

Wspólne zarybianie

Do wody trafiło 15 podrośniętych osobników oraz kilka tysięcy mniejszych, bo liczących ok. 15 cm ryb. Te pierwsze uroczyście wypuścili przyrodnicy zaangażowani w odtwarzanie gatunku, w tym dr Joern Gessner i dr Jan Krzystolik (IGB), Rafał Pender (PZW) oraz Peter Torkler i Tomasz Pezold Knežević (ROD).

„Swoje” jesiotry uwolnili też Wojewoda Zachodniopomorski Adam Rudawski, Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz – obydwaj objęli patronat honorowy nad imprezą - oraz Burmistrz Gminy Goleniów Krzysztof Sypień.

Mniejsze ryby wypuszczali wszyscy chętni, wśród których nie zabrakło uczniów, seniorów z Uniwersytetu Trzeciego Wieku, wędkarzy oraz dziennikarzy.

- ‎Chroniąc jesiotra i jego siedliska, chronimy także bardzo wiele innych gatunków ryb. Z udrożnionej, wolnej od barier rzeki korzyść odnosi nie tylko jesiotr, ale także łososie, węgorze i inne ryby wędrowne. Dlatego wszystkie działania podjęte w celu ochrony jesiotra będą skutkowały tym, że w rzekach pojawią się też inne bardzo cenne gatunki – mówi dr Krzystolik z IGB.

 

Ryba, która przetrwała epokę dinozaurów

Dalsza część spotkania „Wspólnie dla rzek” toczyła się w Goleniowskim Domu Kultury. Otworzyło ją wystąpienie dr Joerna Gessnera i zespołu IGB dotyczące obecnych i przeszłych starań w przywracaniu jesiotrów w Bałtyku oraz uchodzących do tego morza rzekach.

- ‎Jesiotry to jedne z najstarszych współcześnie żyjących ryb kostnoszkieletowych. Istnieją od około 200–250 milionów lat. Są więc z nami od bardzo dawna. Przetrwały erę dinozaurów, kilka epok lodowcowych oraz dryf kontynentów. Niestety, nie są zbyt dobrze przystosowane do przetrwania w sąsiedztwie ludzi, ponieważ w ciągu zaledwie około 150 lat udało nam się niemal całkowicie je wytępić – mówi dr Gessner z IGB.

Rafał Pender z PZW przedstawił techniczne aspekty i wyzwania związane z hodowlą małych jesiotrów w Ośrodku Hodowlano Zarybieniowym PZW w Goleniowie oraz opowiedział historię tego miejsca. Z kolei dr hab. inż. Paweł Wilk, profesor Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowego Instytutu Badawczego omówił temat chemicznych zagrożeń dla Iny.

 

Eksperci o naturalnych rzekach

Ekspercką część spotkania zakończyła dyskusja „Wspólnie dla rzek – Ina dziś i jutro”, w której udział wzięli wspomniani już dr Gessner oraz Pender, a także Michał Durka (Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie, Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie), Katarzyna Kamińska (Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Departament Rybołówstwa), Maciej Humiczewski (Zastępca Dyrektora Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Państwowego Instytutu Badawczego ds. Państwowej Służby Hydrologiczno-Meteorologicznej) oraz Artur Furdyna (Towarzystwo Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy).

Rozmowę zdominowały kwestie związane z renaturyzacją rzek – w tym Iny, choć nie tylko. Wskazywano na to, że jest ona potrzebna nie tylko z punktu widzenia przywracania jesiotra, ale szerzej rozumianego zdrowia rzek, które jest ważne również dla lokalnych społeczności.

Podkreślano też, że renaturyzacja ekosystemów rzecznych jest często opacznie rozumiana. Nie jest odtwarzaniem rzek w ich historycznym kształcie, ale znoszeniem sztucznych barier w taki sposób, by te cieki mogły rządzić się naturalnymi procesami tam, gdzie jest to możliwe.

 

Przysmaki i koncerty

Ostatnim punktem programu był piknik, podczas którego można było skosztować specjałów wyrabianych przez Koło Gospodyń Wiejskich Leśne Babki oraz Klub Wolontariacki, wziąć udział w warsztatach Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej oraz Uniwersytetu Trzeciego Wieku i zajęciach ekologicznych prowadzonych przez Przyrodowi.

Dużym zainteresowaniem cieszył się też wirtualny spacer po Dolinie Dolnej Odry, który można było odbyć dzięki goglom VR przy stoisku Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Zachodniopomorskiego.

Można było również obejrzeć przygotowaną przez ROD wystawę poświęconą jesiotrowi oraz wziąć udział w pokazie filmów i zakupić książkę w mobilnej księgarni „Kamienica w lesie”.

Spotkanie zakończyły dwa nastrojowe koncerty – poezji śpiewanej Iwony Waligórskiej oraz jazzowy duetu Strychar Band.

 

To nie jednorazowe zarybienie

 

W ostatnim stuleciu kres obecności jesiotra bałtyckiego postawiły rzeczne tamy, które uniemożliwiły jesiotrom wędrówki na tarło, a także regulacje i zanieczyszczenia rzek, które doprowadziły do degradacji tarlisk. Trzecim czynnikiem było katastrofalne przełowienie populacji dorosłych ryb. „Wspólnie dla rzek” to element szerszych działań Rewilding Oder Delta i partnerów.

- ‎To znacznie więcej niż jednorazowe zarybienie. Wspólnie z Instytutem Ekologii Wód Śródlądowych i Rybołówstwa im. Leibniza (IGB) w Berlinie oraz Okręgiem Polskiego Związku Wędkarskiego w Szczecinie zbudowaliśmy partnerstwo, które daje realną szansę na trwały powrót jesiotra do dorzecza Odry i całego basenu Morza Bałtyckiego – mówi Pezold Knežević, kierownik zespołu Wilder Nature w ROD.

W przyszłym roku do Iny ma trafić ponad 20 tys. jesiotrów. Celem jest stworzenie programu, który w kolejnych latach pozwoli przywracać jeszcze więcej tych ryb rocznie. Jeśli to się uda, to Pomorze Zachodnie stanie się jednym z najważniejszych miejsc odbudowy jesiotra w Europie i przykładem na to, jak dzięki międzynarodowej współpracy można skutecznie odtwarzać ekosystemy rzeczne.

 

Szkoła przetrwania

Jesiotry, które wypuszczono w Goleniowie, trafiły do Polski w formie larwalnej z hodowli prowadzonej przez IGB. Podchowano je w Ośrodku Hodowlano Zarybieniowym PZW, gdzie karmiono je wyłącznie naturalnym pokarmem i utrzymywano w basenach z czystą wodą z Wiśniówki, która jest dopływem Iny. Dzięki temu niemal od początku adaptowały się do warunków, których zaznały tuż po wypuszczeniu, co dało im najlepszą możliwą szkołę przetrwania.

­- Dla Okręgu PZW w Szczecinie przywrócenie jesiotra to kolejny, niezwykle ważny krok w trwającej od lat batalii o pełne odrodzenie ekosystemu Iny – mówi Pender z PZW.

Jesiotry dojrzewają długo, dlatego można się spodziewać, że te, które wypuszczono do Iny 18 września, wrócą tu na tarło za jakieś 15-20 lat.

Komentarze (0)

Poznaj opinie mieszkańców.

CZYTAJ OPINIE I KOMENTUJ PONIŻEJ

Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!