Kobieta najpierw się rozebrała, a później szantażowała wicestarostę Wawrzyniaka. Nie tylko jego!

2022-04-28 22:05
Redakcja
2022-04-28 22:05

Czy takich sytuacji jest coraz więcej? Owszem. Każdego miesiąca do agencji detektywistycznej trafiają ofiary szantażu – zazwyczaj prowadzonego przez Internet. Wiele problemowych sytuacji zaczyna się bardzo niepozornie: flirt na portalu randkowym albo po prostu "zagadanie" na Facebooku. Boty lub szantażyści są coraz bardziej „realni” przez co trudno rozróżnić czy mamy do czynienia z oszustwem. 

Wicestarosta gryficki nie był jedyny. Politycy, prawnicy i naukowcy na celowniku szantażystów. 

Jak mówi detektyw Małgorzata Marczulewska nie jest dla niej zaskakujące w jaki sposób szantażowany był wicestarosta gryficki. – Jest to bardzo standardowa metoda. Podzieliłabym ją na dwa rodzaje: świadoma próba uwikłania mężczyzny w sytuację erotyczną np. rozbieranie się przed kamerami czy czynności auto erotyczne. Mężczyzna ma wtedy świadomość wszystkiego, poza tym, że jest nagrywany. Drugi rodzaj szantaży, gdy „internautka” zastawia pułapkę prosząc prawnika np. o poradę prawną online i nagle zamiast jej twarzy wyświetlają się nagie piersi. Nagranie jest bardzo dwuznaczne i może przyczynić się do zniszczenia reputacji ofiary szantażu – mówi Małgorzata Marczulewska, detektyw i prezes Grupy AVERTO. 

 

Szantażyści zachęcają swoje ofiary do zachowań erotycznych, rozpalają.. 

    Czy takich sytuacji jest coraz więcej? Owszem. Każdego miesiąca do agencji detektywistycznej trafiają ofiary szantażu – zazwyczaj prowadzonego przez Internet. Wiele problemowych sytuacji zaczyna się bardzo niepozornie: flirt na portalu randkowym albo po prostu "zagadanie" na Facebooku. Boty lub szantażyści są coraz bardziej „realni” przez co trudno rozróżnić czy mamy do czynienia z oszustwem.

  - Kiedyś to było bardzo proste, bo bot pisał do kobiety czy mężczyzny bezosobowo, bez znaków interpunkcyjnych, myląc szczegóły rozmowy. Teraz jest to wszystko bardziej precyzyjne przez co osoba prowadząca dialog może mieć wrażenie, że naprawdę flirtuje z piękną, młodą kobietą, która jest zainteresowana randką lub zbliżeniem – mówi Marczulewska. – Spotykaliśmy się ze sprawami, gdzie zarejestrowano sytuację rozbierania się przed kamerką internetową. Szantażystka zachęcała swoją ofiarę do tego, wszystko było nagrywane, a materiał później służył jako narzędzie szantażu – mówi Małgorzata Marczulewska.

 

Prawnicy, politycy, naukowcy – szantażyści zastawiają na nich pułapki

   Sytuacja randkowa, gdy zaczyna się w Internecie, niesie pewne ryzyko – ofiarami szantażu padają jednak osoby, które w dwuznaczne sytuacje zostają po prostu wmanipulowane. Takimi ofiarami najczęściej są osoby, które z racji pełnionych funkcji muszą dbać o swoją reputację, a jednocześnie zwykle dysponują środkami finansowymi.

  - Ostatnio ofiarą szantażu padł jeden ze szczecińskich prawników, który został poproszony o konsultację online. Na początku rozmowy na ekranie ukazała się naga kobieta oraz nagranie erotyczne. Prawnik otrzymał wiadomość, że jeżeli w ciągu dwóch dni nie przeleje na wskazane konto 50 tysięcy złotych to stopklatki zostaną rozpowszechnione wśród jego rodziny i znajomych. Szantaż się nie udał. Prawnik udał się na policję i do detektywów. Najważniejsza zasada: nigdy nie należy płacić szantażyście. Jest to największy błąd jaki można zrobić w danej sytuacji – mówi Małgorzata Marczulewska, Prezes Grupy AVERTO.

  

Detektyw: nigdy nie płaćmy szantażyście. Z terrorystami się nie negocjuje

    Dlaczego płacenie szantażyście to fatalny pomysł? Doświadczenia detektywów pokazują, że nigdy nie kończy się na jednym wyłudzeniu.

  - Najpierw jest 10 tysięcy, potem 20, potem 50. Apetyt szantażysty zawsze rośnie. Jak dopadnie ofiarę, szczególnie taką w dwuznacznej sytuacji, to jest w stanie wyłudzić od człowieka cały majątek, a nawet jeszcze go zadłużyć. Mieliśmy sytuacje, że trafiali do nas ludzie, którzy stracili setki tysięcy złotych. Trudno to sobie wyobrazić. To byli menadżerowie, prawnicy, bardzo często politycy. Oni mówili, że płacili, by chronić rodziny i nie zniszczyć swojej reputacji – dodaje Marczulewska. 

 - Piastując ważne stanowiska musimy być czujni. Żadne internetowe flirty, żadne łączenia na kamerkach internetowych, zero dwuznacznych sytuacji. Czasem sama zastanawiam się jak dorośli mężczyźni mogli tak szybko i tak naiwnie dać się wmanewrować w sytuacje, które realnie mogą pociągnąć ich na dno w życiu rodzinnym, publicznym i zawodowym – mówi Marczulewska. 

 

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wicestarosta gryficki szantażowany! „Po chwili ta dziewczyna zaczęła się rozbierać”

Komentarze (10)

Poznaj opinie mieszkańców.

CZYTAJ OPINIE I KOMENTUJ PONIŻEJ

Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!

Jarek

odpowiedz
29.04.2022 05:39

Winny zawsze się tłumaczy. A starosta to się już gubi w tych tłumaczeniach 🤣🤣🤣

Rino

odpowiedz
29.04.2022 05:41

Ładnie się teraz wybiela cfaniaczek

kasia

odpowiedz
29.04.2022 13:52

musiała być zdesperowana jak tak patrze

Ateusz

odpowiedz
29.04.2022 11:27

Wystarczy przeczytać w Internecie o wyszukanych metodach szantażu, to się zrobił przestępczy proceder na masową skalę nie tylko w Polsce. Dzisiaj nie potrzeba żadnego wejścia na jakieś portale randkowe, tylko prośba o połącznie na przykład na Messengerze, a potem wciągnięcie w rozmowę obojętnie czy głosową czy pisaną, pod byle pretekstem na przynajmniej 1- 2 minuty. Na urzędowych komputerach nie da się oglądać żadnych stron erotycznych ani randkowych bo są one blokowane, ale odebrać połączenia na Messengera już można i tego powinno się unikać i nie odbierać niczego czego nie jest się pewnym a szczególnie od osób proszących o połączenie. Jak wynika z wielu informacji internetowych, wystarczy że zostanie nagrany czyjś wizerunek a potem, montuje się filmik z wizerunkiem i szantaż gotowy. Takie płacenie za szantaż to niekończący się spektakl, a może dojść nawet do przejęcia konta bankowego. Trzeba nagłaśniać takie sprawy żeby ludzie byli ostrożniejsi i nie dali się wmanewrować w szantaż, a i nie przestępcą jest ktoś nagrany bez jego wiedzy i woli, a ten kto próbuje szantażować wykorzystując czyjąś twarz w dziwnych filmikach.

Tytus

odpowiedz
29.04.2022 11:40

Hahaha niezłe, ale teraz są programy do obrabiania filmów i wystarczy trochę wiedzy informatycznej oraz że się taki program ma zainstalowany, a potem tylko trzeba spowodować żeby kogoś nagrać w tym programie i zmontować filmik i to cała tajemnica, a jeszcze z zaskoczenia puścić jakaś rozbierająca się panią i sensacja gotowa.

Cyc

odpowiedz
29.04.2022 15:35

Powiat chyba się z fakturą spóźnił że mielą tego kotleta.

zezem

odpowiedz
30.04.2022 11:15

Jak zobaczył golaskę , to mu aż się żrenice rozeszły , widać to na zdjęciu.

Obserwato

odpowiedz
30.04.2022 12:05

Nie oceniając tego co się stało sam portal niestety ale może narazić się na odpowiedzialność bo informacja o szantażu została opublikowana na prywatnej stronie , nie ma tam odniesienia do stanowiska ani do miejsca pracy więc informacja , choć dotyczy osoby publicznej , jest informacją prywatną, nie została opublikowana na stronie starostwa ,widać to na zamieszczonym w artykule linku . To warto się zastanowić dlaczego portal robi z prywatnej informacji , dotyczącej prywatnej osoby , informacje publiczna i przedstawia jeszcze wizerunek danej osoby , warto przypomnieć że są odpowiednie przepisy dotyczące ochrony wizerunku o RODO już nie wspomnę . Redakcjo możecie się załapać na małe odszkodowanie .