Satyra czy przekroczona granica? Mieszkaniec Gryfic ukarany za internetową grafikę
Mieszkaniec Gryfic został ukarany grzywną za zniesławienie kilku radnych Rady Miejskiej. Chodzi o grafikę, która kilka miesięcy temu obiegła media społecznościowe. Przedstawiono na niej siedzących na sali obrad radnych w postaci świń. Autor przeróbki w rozmowie z nami przekonuje, że była to wyłącznie satyra, z kolei przewodniczący Rady Miejskiej w Gryficach podkreśla, że granica została przekroczona.
21 kwietnia 2026 roku w Sądzie Rejonowym w Gryficach zapadł wyrok w sprawie mieszkańca Gryfic, oskarżonego o znieważenie funkcjonariuszy publicznych. Mężczyzna opublikował w mediach społecznościowych przerobione zdjęcie, na którym czworo radnych i komendant straży miejskiej zostali przedstawieni jako świnie. Sprawa trafiła do prokuratury.
- Uznaliśmy, że to już nie jest krytyka, którą można tolerować. Jako przewodniczący Rady Miejskiej złożyłem zawiadomienie do prokuratury i pan prokurator, po wykonaniu wszystkich czynności uznał, że postawi temu mężczyźnie zarzuty i skieruje sprawę do sądu – opowiada w rozmowie z reporterem SUPERPORTALU24 Tomasz Kaszlej, przewodniczący Rady Miejskiej w Gryficach.
Tak też się stało. Decyzją sądu oskarżony mieszkaniec Gryfic, autor przeróbki, został skazany na karę grzywny. Jak poinformował nas Michał Tomala, rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie, wyrok uprawomocnił się 29 maja 2026 r.
- Oskarżonego skazano na karę grzywny w wymiarze 150 (stu pięćdziesięciu) stawek dziennych ustalając wysokość jednej stawki dziennej na kwotę 20 (dwudziestu) złotych – podał rzecznik sądu.
- Krytyka konstruktywna jest jak najbardziej wskazana, ale przerabianie ludzie na zwierzęta czy cokolwiek innego, to już przekroczenie pewnej granicy. Może ten wyrok ostudzi emocje niektórych osób i sprawi, że kilka razy się zastanowią, zanim wrzucą coś do internetu – kontynuuje Tomasz Kaszlej.
W podobnym tonie wypowiada się radny Krzysztof Marcińczyk, który również był jednym z pokrzywdzonych w tej sprawie. Jego zdaniem opublikowana w mediach społecznościowych grafika nie była formą konstruktywnej krytyki, lecz próbą ośmieszenia radnych.
- Porównanie nas do zwierząt jest poniżające i kompromitujące. Wolność słowa ma swoje granice i nie daje prawa do obrażania innych. Dlatego zdecydowaliśmy się skierować sprawę do prokuratury. Krytyka działań publicznych jest czymś normalnym, ale powinna opierać się na faktach i argumentach. W tym przypadku granica została przekroczona. Nie jest też prawdą, że chcemy zamknąć ludziom usta. Nie boimy się krytyki, jeśli jest rzeczowa i konstruktywna – komentuje radny Marcińczyk.
Reporterowi SUPERPORTALU24 udało się skontaktować z ukaranym mieszkańcem Gryfic. Mężczyzna nie kryje rozczarowania wyrokiem sądu i podtrzymuje, że opublikowana przez niego grafika miała charakter satyryczny, a nie obraźliwy.
- Nie ukrywam, że nie jestem zadowolony z tego wyroku. Uważam, że kara jest niewspółmierna do mojego działania i że nie wzięto pod uwagę moich intencji. Moim celem nie było znieważenie kogoś. To zdjęcie traktowałem jako formę satyry i cały czas się tego trzymałem. Ale sąd nie przychylił się do moich argumentów – mówi mężczyzna.
Nasz rozmówca dodaje, że od lat publikuje w internecie liczne treści o charakterze satyrycznym i do tej pory nie spotkał się z podobnymi konsekwencjami. Jego zdaniem radni mogli wcześniej zwrócić mu uwagę, że opublikowana grafika jest dla nich obraźliwa, lub skorzystać z dostępnych narzędzi zgłaszania treści w mediach społecznościowych. Jak podkreśla, w takim przypadku był gotów usunąć materiał, a sama platforma również mogłaby podjąć decyzję o jego usunięciu.
- Chciałbym też zwrócić uwagę na potrzebę otwartej dyskusji i wolności słowa. Widzę, że granica jest bardzo cienka i nie wszyscy mają do tego dystans, szczególnie nasi radni. A przecież oni, jako osoby publiczne, są bardziej narażeni na satyrę – uważa mieszkaniec Gryfic.
Mężczyzna poinformował, że zasądzoną grzywnę już opłacił, ale nie zamierza rezygnować z tworzenia treści o charakterze satyrycznym. Teraz jednak walczy o dostęp do swojego facebookowego konta, ponieważ – jak mówi – jakiś czas temu ktoś się na nie włamał. Obecnie stara się je odzyskać i zapowiada, że jeśli mu się to uda, to będzie kontynuować swoją działalność w Internecie.
Komentarze (0)
Poznaj opinie mieszkańców.
Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!