W Gryficach znają go z Expresso. Teraz zobaczyli go widzowie „Kuchennych rewolucji”

2026-11-08 12:50
Karol Szumny
2026-11-08 12:50

Mieszkaniec Gryfic i kucharz gryfickiej restauracji Expresso – Damian Lewandowski – pomógł Magdzie Gessler przeprowadzić kuchenną rewolucję w Gdańsku. Emisja programu miała miejsce w miniony czwartek. Wszystko po to, by uratować restaurację swojego wieloletniego przyjaciela, Włodzimierza. W rozmowie z SUPERPORTALEM24 pan Damian opowiada, co skłoniło go, by wykonać taki ruch oraz jaka w jego odczuciu jest Magda Gessler, która – jak słyszeliśmy w odcinku – nie szczędziła mu pochwał.

ZDJĘCIE 1 z 3

W czwartek, 5 listopada, na antenie TVN mogliśmy zobaczyć kolejny odcinek „Kuchennych rewolucji” Magdy Gessler. Znana restauratorka odwiedziła tym razem gdańską pizzerię „Familia”, prowadzoną przez Joannę i Włodzimierza.

Jak dowiedzieliśmy się z odcinka, restauracja od dłuższego czasu przeżywała poważne problemy. Gości było niewielu, lokal zmagał się z długami, a większość zamówień pochodziła z dostaw, od których właściciele musieli dodatkowo odprowadzać prowizję. Trudna sytuacja coraz mocniej odbijała się również na właścicielach. Wtedy z pomocą ruszył ich wieloletni przyjaciel – mieszkaniec Gryfic i jeden z szefów kuchni gryfickiej restauracji Expresso, Damian Lewandowski, który zgłosił lokal do programu Magdy Gessler.

- Znam się z Włodkiem od 15 lat, bo kiedyś mieszkałem w Gdańsku. On tę restaurację prowadzi od około 13 lat. Jakoś mu to szło, ale od pewnego czasu było coraz gorzej. Wielokrotnie rozmawialiśmy o tym przed telefon i słyszałem w jego głosie sporą niechęć. Zapytałem wtedy, co się dzieje. Odpowiedział, że nie ma siły już prowadzić tej restauracji i myśli o zamknięciu. Stwierdziłem wówczas, że trzeba coś z tym zrobić i pomogę Włodkowi i jego bliskim – opowiada w rozmowie z reporterem SUPERPORTALU24 Damian Lewandowski.

Zgłoszenie od gryfickiego kucharza zostało wysłane do „Kuchennych rewolucji” pod koniec lipca. Nie musiał długo czekać, bo produkcja odezwała się do niego lada dzień. 4 sierpnia Magda Gessler była już pod drzwiami „Familii”.

- To wygląda jak wejście do bunkra, a nie do pizzerii – stwierdziła w programie restauratorka, widząc lokal po raz pierwszy. Krytycznych komentarzy nie szczędziła też pod adresem wnętrza. – Zielono mi. Dżunglowo mi. […] Ale się lepi – mówiła Magda Gessler, patrząc na ściany, a następnie dotykając stolika. Po chwili w charakterystyczny dla siebie sposób zaczęła zrzucać sztuczne rośliny z parapetów, nakazując je wyrzucić.

W dalszej części programu Magda Gessler spróbowała kilku dań obiadowych oraz pizzy, a następnie zajrzała do kuchni. Nie zabrakło przy tym emocji, krytycznych uwag i charakterystycznych dla restauratorki reakcji. W odcinku pojawił się również pan Damian, który starał się wesprzeć swojego przyjaciela podczas rewolucji, a także rozmawiał z Magdą Gessler o sytuacji w lokalu. Ostatecznie pizzeria przeszła metamorfozę i zmieniła się w Bistro Na Promie. Na twarzach właścicieli znów zagościł uśmiech.

- Moim zdaniem Magda Gessler jest bardzo profesjonalna. Jest też osobą szczerą i bardzo miłą. Naprawdę świetnie mi się z nią pracowało i bardzo dobrze wspominam tę współpracę – kontynuuje w rozmowie z nami Damian Lewandowski.

Sama restauratorka nie szczędziła mu pochwał. W programie wielokrotnie podkreślała profesjonalizm kucharza z Gryfic, a nawet półżartem zapytała właścicieli, czy nie mogliby zostawić go u siebie.

- Możliwość gotowania u boku Magdy Gessler to z pewnością duże wyróżnienie, zarówno dla Damiana, jak i dla nas – komentuje Tomasz Krajcer, właściciel gryfickiej restauracji Expresso, w której Damian Lewandowski pracuje od dwóch lat. – To potwierdzenie jego wysokich umiejętności. Cieszymy się, że mamy go w naszym zespole – dodaje nasz rozmówca.

Udział pana Damiana w „Kuchennych rewolucjach” pokazał, że w Gryficach nie brakuje świetnych kucharzy. Tym bardziej cieszy fakt, że jego umiejętności zostały docenione przez samą Magdę Gessler.

Komentarze (0)

Poznaj opinie mieszkańców.

CZYTAJ OPINIE I KOMENTUJ PONIŻEJ

Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!