„Piękna i pracowita kobieta”, „Niewyobrażalna tragedia”. Mieszkańcy o zabójstwie w Skalinie
- To do mnie to do tej pory nie dociera, co mogło nim poprowadzić. Ja tam wczoraj byłam, robiłam jej zakupy. Nic nie wskazywało na to, że dojdzie do takiej tragedii – komentuje w rozmowie z reporterem SUPERPORTALU24 pani Urszula, mieszkanka Skalina pod Gryficami. W poniedziałek wieczorem doszło tu do morderstwa. – To była sympatyczna kobieta, cicha i spokojna – dodaje pan Kazimierz, również mieszkaniec tej miejscowości. Reporter SUPERPORTALU24 rozmawiał dziś z sąsiadami i znajomymi tragicznie zmarłej kobiety. Niektórzy wciąż nie mogą pogodzić się z tym, co się stało.
W miejscowości Skalin w gminie Gryfice doszło w poniedziałek wieczorem do zabójstwa. Według wstępnych informacji, młody mężczyzna miał zaatakować swoją matkę siekierą. Kobieta zginęła na miejscu. Prokuratura prowadzi śledztwo.
O sprawie jako pierwsi informowaliśmy w artykule: Tragedia pod Gryficami. Syn zabił matkę siekierą
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że narzędziem zbrodni była siekiera, a osobą podejrzewaną w tej sprawie jest syn zmarłej kobiety. Mężczyzna został zatrzymany i wkrótce może usłyszeć zarzuty. To mieszkaniec Skalina, ma 21 lat.
Reporter SUPERPORTALU24 rozmawiał dziś z mieszkańcami miejscowości, którzy wciąż nie mogą pogodzić się z tą tragedią. Wielu znało zmarłą kobietę, podobnie jak jej syna. Nic nie wskazywało na to, że tak zakończy się poniedziałkowy wieczór.
- To do mnie to do tej pory nie dociera, co mogło nim poprowadzić. Ja tam wczoraj byłam, robiłam jej zakupy. Nic nie wskazywało na to, że dojdzie do takiej tragedii – komentuje pani Urszula, mieszkanka Skalina.
- Sąsiad akurat kosił trawę i mówił, że słyszał jakieś kłótnie, a po chwili zapadła cisza. Podszedł do ogrodzenia i zobaczył, że ona tam leży. A jej syn wziął rower i pojechał. Kolega go dopiero złapał quadem. Podobno nie stawiał oporu, śmiał się – dodaje pan Tomasz, także mieszkaniec miejscowości.
Według relacji naszych rozmówców, podejrzewany w sprawie mężczyzna cierpiał na problemy natury psychicznej. Nic jednak nie wskazywało na to, że dopuści się tak straszliwego czynu. - On był nieszkodliwy. To był spokojny chłopak – słyszymy.
- To była sympatyczna kobieta, cicha i spokojna. Z kolei ten syn był taki napuszony, nadęty. Głowa spuszczona. Jakby był w innym świecie – komentuje z kolei pan Kazimierz, mieszkaniec Skalina – Ale w życiu bym się po nim nie spodziewał takiego czynu. Ja do teraz nie mogę tego przeżyć. Do czwartej w nocy nie spałem – dodaje mężczyzna.
W szoku są także mieszkańcy pobliskiego Radunia, których dzieli od Skalina zaledwie kilometr drogi. Wielu znało tę rodzinę. Pani Wanda i pani Julita były koleżankami z tragicznie zmarłą kobietą.
- Pracowita, piękna, sympatyczna kobieta. Zawsze dbała o swoje dzieci. To była bardzo dobra koleżanka – mówią mieszkanki Radunia. Chwalą również syna kobiety. – Spokojny chłopak, miły, zawsze „dzień dobry” mówił – dodają.
Nasze rozmówczynie relacjonują, że często widziały 21-latka, ponieważ ten lubił jeździć rowerem do Gryfic. To właśnie w Raduniu – według ich relacji – miało dojść do zatrzymania podejrzanego. Zrobił to wspomniany już jeden z mieszkańców Skalina. Chłopak nie stawiał oporu. Następnie został ujęty przez policję. Obecnie czeka na postawienie zarzutów.
Więcej informacji wkrótce.
Komentarze (0)
Poznaj opinie mieszkańców.
Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!