Ratownicy medyczni dostają wypowiedzenia. Problem także w powiecie gryfickim
Ratownicy medyczni w województwie zachodniopomorskim otrzymują wypowiedzenia umów kontraktowych. Z informacji, do których dotarła nasza redakcja, wynika, że sytuacja dotyczy także filii Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego działających w powiecie gryfickim. Ratownicy, z którymi rozmawiał nasz reporter, mówią o dużej niepewności i obawach o przyszłość.
Pierwsze informacje o problemie pojawiły się w Stargardzie, gdzie wypowiedzenia otrzymali ratownicy oraz kierowcy pracujący na kontraktach i umowach zleceniach. Jeśli do 1 kwietnia nie podpiszą nowych umów, część personelu może zakończyć współpracę z pogotowiem. Proponowane dokumenty mają bowiem zawierać zapisy, które znacząco zwiększają zakres obowiązków i odpowiedzialności, a jednocześnie nie gwarantują lepszych warunków finansowych.
Jak ustaliliśmy, podobna sytuacja dotyczy także innych filii WSPR w regionie, w tym w powiecie gryfickim. Ratownicy, z którymi rozmawiał nasz reporter, przyznają, że wśród zespołów panuje duża niepewność.
- Otrzymaliśmy informację, że mamy złożyć wypowiedzenie, bo będą nowe umowy. Niestety jest w nich dużo obostrzeń i kar uderzających w pracownika. Tak naprawdę człowiek staje się niewolnikiem zakładu, bo za wszystko są duże kary finansowe – mówi nam jeden z ratowników medycznych z naszej okolicy.
Podobne obawy potwierdza kolejny z rozmówców. - Największy problem to właśnie kary. Niektóre z nich to nawet 50 procent wynagrodzenia za dyżur. Wielu z nas nie wie, skąd nagle taka decyzja WSPR i dlaczego wprowadza się takie zmiany – zauważa nasz rozmówca.
Oprócz sankcji liczonych od wysokości dyżuru przewidziano także kary ryczałtowe za naruszenia zapisów kontraktu, a także odpowiedzialność finansową za szkody powstałe w związku z niewłaściwym wykonywaniem obowiązków. Ratownicy zwracają uwagę, że tak szeroki zakres odpowiedzialności budzi duże obawy wśród personelu, zwłaszcza w sytuacji, gdy już teraz w wielu miejscach brakuje obsady, a cała służba zdrowia zmaga się z problemami kadrowymi.
O decyzję Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego oraz sytuację ratowników w naszym regionie zapytaliśmy rzeczniczkę WSPR w Szczecinie, Natalię Dorochowicz. W odpowiedzi przesłano nam oświadczenie, które zostało opublikowane również w mediach społecznościowych stacji. Jak wynika z przekazanych informacji, wypowiedzenia umów mają związek z wprowadzaniem nowych, ujednoliconych kontraktów oraz podpisaniem nowego kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.
„Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie w ramach zapowiadanych już w grudniu ubiegłego roku działań rozpoczęła w marcu br. szerokie konsultacje z pracownikami medycznymi WSPR w zakresie struktury i treści umów cywilnoprawnych zawieranych w trybie konkursowym, zgodnie z przepisami Ustawy o działalności leczniczej. Działania te są związane głównie z podpisaniem nowego kontraktu na świadczenia usług w rodzaju ratownictwa medycznego z Narodowym Funduszem Zdrowia od 1 stycznia 2026 roku.
Etap trwających konsultacji rozpoczęło opublikowanie dwóch projektów umów dla ratowników medycznych i kierowców na stronie internetowej WSPR ze wskazaniem, iż pracownicy mają prawo zgłaszać uwagi do proponowanych treści. Następnie przedłożone uwagi zostaną rozpatrzone i będą miały realny wpływ na finalne zapisy tychże umów.
Część umów zawartych z kadrą medyczną kończy się w bieżącym miesiącu, a trwające umowy zostały wypowiedziane, aby w tym samym terminie wprowadzić ujednolicone dokumenty z zachowaniem ciągłości stosunku pracy od 1 kwietnia br. Od chwili rozpoczęcia konsultacji do momentu wydania tego oświadczenia otrzymano łącznie 12 wiadomości z uwagami.
Zachęcamy pracowników do aktywnego uczestnictwa w procesie trwających konsultacji, poprzez obranie oficjalnej drogi służbowej, w terminie i na adres podany na stronie WSPR: 999.szczecin.pl.”
Na razie nie wiadomo, ilu ratowników zdecyduje się podpisać nowe umowy i czy zmiany wpłyną na funkcjonowanie zespołów ratownictwa medycznego w powiecie gryfickim. Wśród pracowników pojawiają się jednak obawy, że brak porozumienia może doprowadzić do problemów z obsadą dyżurów także w naszych filiach.
Komentarze (0)
Poznaj opinie mieszkańców.
Dodaj komentarz. Pamiętaj! Szanujmy się, hejtowanie jest karalne!